sobota, 30 grudnia 2017

zawór

jest sporo firm robiących oczyszczalnie działającej na tej samej zasadzietj. W zbiorniku jakieś kształtki, kratki tudzież inne płytki na których ma szansę zagnieździć sie kolonia bakterii. Wydaje mi się że te rozwiązania są najmniej awaryjne, a stosunek skuteczności takiej oczyszczalni do ceny jest więcej jak poprawny. Owszem oczyszczalnia posiada pompę do napowietrzania, ale ani ona głośna ani specjalnie awaryjna. Na takiej podstawie, że sprzedający ma klienta za głupka. Tu chodzi o zwrot VATu za te materiały, które kiedyś tam miały 7 czy ileś procent, a teraz mają 23. Tylko że akurat za oczyszczalnie urzędy nie zwracają. Najprościej zadzwonić do swojego urzędu przed zakupem. Widzę, że dobrze trafiłem .Gość już prawie jechał do mnie z tą "oczyszczalnią" -bo zimowa promocja .....Mówicie Panowie żeby biologiczną robić, no cóż trzeba będzie to przemyśleć .W grę wchodzi tylko studnia chłonna, bo kanalizacji deszczowej też u nas nie ma. 1. Proszę o ocenę zastosowanych średnic rur - czy są prawidłowe.Rur PN16 na rysunku nie masz i niech tak zostanie. z PN16 raczej nic nie rób. PN16 - miałem na myśli rodzaj rury z której wykonam instalację a nie średnicę,zgodnie z poniższym:PN i DN podobne do siebie Myślę, że PN16 będzie OK, u siebie mam właśnie PN16.
Nawiasem mówiąc, ja co prawda hydraulik-amator i może nie powinienem się zbytnio wymądrzać, bo mogę czegoś po prostu nie wiedzieć, ale jeśli pójdziesz do dowolnej hurtowni i spytasz o rury PP, bez wnikania w szegóły, to sprzedawca spyta tylko, czy mają być stabi czy zwykłe, w takie szczegóły, jak klasa PN nie będzie wnikał, bo pewnie i tak ma tylko te najpopularniejsze właśnie.

Co do średnicy króćca na filtrze - nic Ci nie da króciec 1", skoro dochodzisz do niego rurami DN25, ich średnica wewnętrzna i tak odpowiada średnicy armatury 3/4" (mam na myśli nyple, zawory itp), więc dając tam 3/4" będziesz miał wnętrze proste i bez skoków średnicy, co na tak krótkim odcinku i tak na opory przepływu by nie wpłynęło (gdybyś tam dał większą średnicę), a na zaburzenia tegoż przepływu i hałas instalacji - mogłoby.

A co do recyrkulacji - przy takim układzie ciężko będzie ją zrobić dobrze. Rury rozchodzą Ci się na trzy strony:
- łazienka parter+pralnia
- kuchnia
- piętro.

Kuchnia i łazienka poddasza powinna być objęta recyrulacją, w dwóch osobnych pętlach (znaczy jedna rura wraca od kuchni, druga z łazienki na górze i spotykają się gdzieś w punkcie rozdziału instalcji), z możliwością dławienia każdej z nich niezależnym zaworem, żeby wyregulować przepływ.
Natomiast jeśli ma być tanio, to łazienki i pralni na parterze bym recyrkulacją nie obejmował, blisko jest, te kilkanaście sekund udrażnianie kanalizacji tłuszczowej  na ciepła wodę można poczekać. A jeśli ma być komfortowo, to tam bym wstawił osobną pompę recyrkulacji, uruchamianą np. wraz ze światłem w tych pomieszczeniach.

Rury PN 10 SDR 11 (bez paska) – stosowane są w instalacjach zimnej wody użytkowej (z.w.u.) o temp. 20°C i ciśnieniu 10 bar.

Rury PN 16 SDR 7,4 (rury z niebieskim paskiem) – stosowane są w instalacjach ciepłej wody użytkowej (c.w.u.) oraz do zasilania niskotemperaturowych grzejników o temperaturze do 60°C i ciśnieniu 10 bar.

Rury PN 20 SDR 6 (rury z czerwonym paskiem) – można stosować w systemach ciepłej wody o temperaturze do 60°C i ciśnieniu 10 bar oraz centralnego ogrzewania (grzejniki wysokotemperaturowe) o temperaturze do 80°C i ciśnieniu 6 bar.

O recyrkulacji nie myślałem, dzięki za podpowiedż, poczytam jak zaplanować i zaprojektuje.

Filtr - tak chodzi o średnicę , 3/4" przy przekroju przyłącza wygląda ok. Myślałem o 1" zawsze można zredukować do 3/4 (może większy przepływ bęzie - takie rozważania w teorii.

Zbiornik wyrównawczy przyda się w okolicy zasobnika CWU, ale to już w czasie budowy kotłowni się zrobi, jako jej element.
Sposób podłączenia samego zbiornika CWU wydaje się ok, zwłaszcza, że dałeś tam stopniowanie średnic.

Nie ma na rysunku recyrkulacji. Nie robisz?

Filtr - chodzi Ci o średnicę gwintów? 3/4' powinno być ok.

2.Jakiej średnicy kupić filtr do wody (korpus na wkłady 10") 3/4" czy 1"

3. Czy zimna woda do zasobnika C.W.U. może być podłączona pod rurę fi 25 zasilającą inne punkty, czy rozdzielić za przyłączem na zasobnik i wodę zimną

4. Czy w takiej instalacji potrzebny jest zbiornik wyrównawczy ?

5. Czy rury PN16 wystarczą czy może dołożyć do PN20

problem

mam problem z tą śmieszną oczyszczalnią bio uno... właściwie nie tylko ja... u mnie potwornie śmierdzi, a tak po za tym panowie którzy to wykonywali nie podłączyli nam jej od razu do prądu. Druga oczyszczalnia u sąsiada też śmierdzi, a do tego bucha z niej jakąś pianą i w tej całej studzience to zamiast czystej wody jest jakiś gnój... nie polecam szczerze jej nikomu.
Proszę Was o jakieś opinie na ten temat bo nie wiem czy to tylko u nas tak jest czy po prostu daliśmy się zfrajerować dosłownie z tym dziadostwem Jak długo pracują te oczyszczalnie?
Piana jest typowym zjawiskiem w początkowym okresie tzw. wpracowywania się oczyszczalni. Jeżeli nie ustąpi (razem ze smrodem) w czasie przewidzianym w instrukcji obsługi - reklamować!

Można spróbować troszkę pomóc robaczkom. Jeżeli któryś z sąsiadów ma oczyszczalnię z napowietrzaniem, to wziąć od niego z tej komory (nie z osadnika!) 1-2 wiaderka cieczy i wlać do swojej komory napowietrzania. Ważne jest, żeby to w wiaderku było świeżutkie - czyli niedaleko.Tak gwoli ścisłości - złoże biologiczne, to jest np. oczyszczalnie Bioclere. Kształtki plastikowe lub inne wypełnienie, na które rozlewane są ścieki. Spływają sobie w dół, a powietrze idzie do góry. Na dole musi być pompa recyrkulująca, bo jeden przelot przez złoże nie wystarcza do oczyszczenia ścieków.

To, co ma np. Wojski i dobrze mu się sprawuje, to jest złoże zatopione, a więc technologia osadu czynnego z wrzuconą do zbiornika jakąś kratką plastikową, której bakterie mogą się uczepić, żeby ich nie wymyło.
Wiem, że walczę z wiatrakami, bo sprzedawcy i producenci sami (celowo?) wprowadzają to zamieszanie.

sprzedawca

czy jest to oczyszczalnia hybrydowa wykorzystująca zarówno złoże biologiczne jak i osad czynny? Sprzedawca twierdzi, że raczej tak, ale nie jest w 100% pewien, specjalista ds. technicznych napisała mi, że oparta jest na "różu biologicznym"

- czy ta oczyszczalnia jest bezdrenażowa? Sprzedawca twierdzi, że tak i że oczyszczone ścieki można odprowadzić do studni chłonnej (to jest jedyne możliwe rozwiązanie na mojej działce), natomiast specjalista ds. technicznych odpisała mi, że "studnia chłonna nie będzie dobrym rozwiązaniem. Nie zachodzą w niej procesy
doczyszczające. Proponuję drenaż lub komory." pojawia się wątpliwość ponieważ Ty i jeden z przedstawicieli  twierdzicie, że można oczyszczone ścieki wprowadzać bezpośrednio do wód gruntowych za pomocą studni chłonnej lub bezpośrednio do rowu melioracyjnego, nawet na materiałach reklamowych  na rysunku jest pokazany taki sposób. Natomiast specjalista ds technicznych Sotralentza oraz jeden z przedstawicieli  że oczyszczone ścieki wymagają doczyszczenia w gruncie: "UWAGA: ścieki z oczyszczalni BIO UNO nie można wprowadzać bezpośrednio do urządzeń wodnych. Przed wprowadzeniem należy podczyścić dodatkowo w gruncie." "Ścieki oczyszczone po oczyszczalni Bio-uno nie mogą być bezpośrednio
odprowadzane do wód powierzchniowych. Powinny być doczyszczone w gruncie.
Rozwiązanie odprowadzenia do studni chłonnej jest możliwe, ale należy wziąć
pod uwagę fakt drugiego etapu oczyszczania i dobrać odpowiedni, większe
wymiary studni. Powierzchnia jej będzie pewnie porównywalna z powierzchnią
zastosowanych tuneli. Dla dobrych gruntów wystarczy ich 8 szt. Gdy
przyjmiemy wymiary studni takie jak przyjmuje się dla odprowadzenia ścieków
oczyszczonych jej żywotność będzie
znacznie krótsza. Dlatego bezpieczniej zastosować tunele."
to "oczyszczalnia" dwukomorowa (osadnik wstepny + komora tzw. osadu czynnego i zloża biologicznego), Bio Duo - jest trzykomorowy (osadnik wstepny + komora zloża biologicznego + komora osadu czynnego).
Bio Uno jest dla 1 do 4 osób, Bio Duo - do 6 (najmniejsza wersja). Bio uno musi miec doczyszczenie w formie drenazu rozsączającego (lub tzw. pakietow), bio duo - ściek oczyszczony moze byc oddany do studni pogotowie wodociągowe chłonnej i rozsaczony bezpośrednio do gruntu.
Róznica wynika z wielkości reaktorów (objetości w stosunku do ilości ścieków).
Osobiście nie polecam tej oczyszczalni. Powody?
- Brak mozliwości kontroli procesu oczyszczania w poszczególnych komorach
- zbyt słabe dmuchawy (i podrzednych producentów) - a przynajmniej ja takie spotkałem,
- nieszczelne Warszawa    pojemniki techniczne, w których zamontowane jest sterowanie (przecieka woda gruntowa lub woda deszczowa i pali dmuchawy),
- fetor, który wydobywa się z osadnika wstępnego,
- aby wybrac osad (nadmiar), należy prosić szambiarkę w węzem 110 mm (a standard to 160 mm),
- wg instrukcji nalezy zrobic bodajże 6 lub 7 odpowietrzeń... las wywiewek (wentylacje wysokie i niskie).
Zależy mi na bezdrenażowym POŚ, hybrydowym, ilość osób 4.
Aquamatic STM jest super, ale cena prawie 12 tyś brutto!
  zaoferowano mi za 7,5 tyś brutto!
  BIO-DUO- 9 tyś brutto.
Jeśli się okaże, że BIO-UNO nie jest oczyszczalnią hybrydową i nie można odprowadzać oczyszczonych ścieków do studni chłonnej, to wtedy wybiorę

czwartek, 13 kwietnia 2017

dyspzycja

40cm to mało .Wszak pod domem w marcu jest 9-10oC A na dachu w bezchmurny dzień,temp. nieboskłonu to -50/60oC ( zamarzanie przedniej szyby w samochodzie).40cm,jest absurdem i to niebezpiecznym zwłaszcza,że TB poleca EPS.Namożna głosić nawet niebezpieczne teorie.
No tak ale to teorie. Nie należy w nie do końca wierzyć.Moje ściany fundamentowe z ociepleniem kosztowały ~90zł/m2 na gotowo z ociepleniem 20cm.ale to też dlatego że rów został zasypany w celu obsypania płyt akro dołem - rano udrożniliśmy przepływ i znaczna część po zewnętrznej odpłynęła do pobliskiego dołka , nieco gorzej sytuacja wygląda od wewnątrz - ale jest szansa że przez przepusty część wygonię No i kanalizacja. To się robi raczej po zasypaniu, bo łatwiej zagęszczarką jeździć. Potem wybierzesz tylko płytkie rówki, albo zrobisz w warstwie izolacji podłogi jak ja. Tylko zrób wyprowadzenie przez ścianę.wszystko popsuł pan kierowca który przyjechał po płyty
w tym miejscu trzeba zaznaczyć że betoniarnia dysponuje autem wyposażonym w HDS - niestety podobno niesprawnym - właściciel nie naprawia go ... bo po co , on przecież płyt nie dźwiga !

kierowca który wczoraj przyjechał (inny niż ten co przywoził płyty) stanął na środku drogi co spowodowało że musieliśmy pokonywać dodatkowe metry z noszeniem ciężkich , poproszony by choć trochę wjechał na nasz mostek (który jest utwardzony !) odmówił twierdząc że nie będzie ryzykował zakopania się - rozumiem w dalszej części wjazdu gdzie nie był on utwardzony po opadach zrobiło się grząsko - ale nie na mostku i kolejnych 2-3 m za mostkiem
stwierdziłem - no tak Panu jest wszystko jedno bo nie Pan będzie nosił i ładował to na auto - ten w bardzo niemiły i kulturalny sposób zaczął mnie wyzywać i mówić "no tak jeszcze mam za Pana to załadować etc"

wbrew utrudnieniom załadunek poszedł nam bardzo sprawnie i pojechaliśmy do Mielca na rozładunek
na sam koniec rozładunku na aucie zostały lasze (350), zapinki w 2 wiaderkach (1000 szt) oraz 2 wiaderka uchwytów do rur - całość ważyła pewnie z 200 kg i miała trafić do magazynu odległego ok 100-150m - pracownik betoniarni (odpowiedzialny za wszystko co z Akro związane) mówi do nas ... "dałbym wam taczki ale są zajęte, więc chyba musicie to Panowie w rękach przenieść"... kolejne wk.... i stwierdzenie ze skoro jest to na aucie to jaki jest problem by podjechać pod magazyn - "wie Pan - Stary nie lubi jak się jeździ po placu z "pierdołami" , każe by klienci sami to sobie dźwigali ..."

na koniec wizyta w biurze - a tam znów kierowca - który poskarżył się na mnie Panią i zaczęła się znów głupia i niepotrzebna rozmowa
jedna z pań której do tej pory nie widziałem / nie znałem stanęła po stronie kierowcy
do tego na moją sugestię że tak duża betoniarnia powinna mieć sprawny HDS i mieć ofertę za np 100-150-200 zł z załadunkiem i rozładunkiem dla "wygodnych" klientów którzy wola zapłacić i nie dźwigać zrobiła ze mnie idiotę twierdząc że inni bez problemu sobie ładują , rozładowują i nie narzekają a ja się czepiam jako pierwszy, jeden jedyny - wiec chyba jakiś jestem .....
podziękowałem za współprace , stwierdziłem że rano każdemu był polecał w ciemno współpracę z ich firmą - ale po dzisiejszych przejściach na koniec stwierdziłem, że dzięki temu Panu (kierowcy - jego kulturze osobistej i podejściu do mnie jako klienta dzięki któremu on ma prace) raczej mnie już tam nigdy nie zobaczą i na moje przychylne uwagi i rekomendacje nie mają co liczyć - kierowca stwierdził "..i dobrze - nikt tu za Panem nie będzie tęsknił"

sam pracuje w handlu i gdyby ktoś w naszej firmie tak powiedział do klienta (bez względu na to czy klient miał racje czy nie itd) to najprawdopodobniej straciłby pracę

ściany równiuteńkie - to co "krzywe" dla mnie mieści się w standardzie tej technologi - efekt lepszy niż oczekiwałem / niż się spodziewałem
Z tymi krzywiznami to tutaj mocno przesadzają. Widać bułę na jednym zdjęciu, ale to jest łatwo wyprowadzić i wcale z tym problemu nie ma. Klejenie styropianu na pionowo - pasy po długości (czyli właśnie w pionie) plus ze 2-3 placki na środku. Lepiej nie dawać poziomych pasów kleju, żeby ewentualna woda mogła łatwiej odpływać. Niektórzy tych lasz nie obcinają, tylko zaginają, ale to jakieś takie nieprofesjonalne.
do końca tygodnia piękna pogoda - to co obeschnie znów zaleje deszcz od niedzieli ....
ale chyba zdążę zrobić chociaż drenaż wewnątrz budynku , może też ułożę kanalizację , poobcinam blachy co by nie przeszkadzały w malowaniu i klejeniu styropianu , reszta musi poczekać do kwietnia tj GWC oraz drenaż po zewnętrznej montaż klimatyzacji białołęka
ściany zalane w środę w południe , 3 dni opadów, więc w sobotę nie ściągaliśmy szalunków , dopiero dziś , czyli po 5 dniach
Moje ściany nośne kosztowały ~74zł/m2 bez ocieplenia (bo nieopatrznie kupiłem strasznie drogie nadproża systemowe). Styropian U=0,11 kupiłem za 45zł/m2. Ocieplenia tego domu jeszcze nie zrobiłem (ale ocieplałem kilka domów i ceny znam), więc SZACUNKOWO ściana wyjdzie ~155zł/m2 z ociepleniem 30cm, a całościowy współczynnik U=0,094.

argument

znów - o jakiej fuszerce mówisz! każdy kto buduje czy to sam czy zlecając ekipą zewnętrznym nie ma bladego pojęcia "jakie jajo mu ekipa w ścianach zamurowała" , nie robię na pokaz, nie robię pod widzimi się klienta - robię tak jak uważam za słuszne - buduję tak jakbym sam miał tam zamieszkać - każdemu kto porwał się z budową w systemie gospodarczym lub poł gospodarczym zdarzyły się jakieś wpadki lub wtopy , wynikające z niewiedzy lub braku doświadczenia - gdyby takie osoby byłoby stać - zlecałyby budowanie domów do A do Z firmą budującym w 3 miesiące z klocków po 1 stawiam na jakość - buduję dom w oparciu o konkretne wyliczenia z OZC w które wierze i im ufam - bo najpierw przyjmuje założenia a później je realizuje Tak jak wspomniałeś takie domy buduje się na zamówienie choć znam ludzi którzy budują w grodzie Kraka 600m2 w ciemno na sprzedaż bo są niemal pewni że będzie na to klient. Będzie. nie chodzi mi natomiast o takie ekstremizmy. Miałem raczej na myśli to że idąc do sklepu raczej rzadko kupujesz produkt najtańszy czy najdrożeszy, a najczęściej ten ze sredniej półki cenowej. I jak już stwierdzisz że wybierasz spośród średniaków to wybór i tak padnie na trochę droższego średniaka  Tak jest z większością produktów jakie kupujemy. W ten sposób zwiększone nakłady na materiały spokojnie zwóróciłyby Ci się a i byłby dodatkowy argument przy sprzedaży.
po 2 produkt sam się obroni finalnym zapotrzebowaniem na ciepło/energię - co oznacza ze finalnie o fuszerce nie można mówić
po 3 jakość nie jest moim celem budowanie domów za 1,5 mil PLN o pow 300-400m2, nie znam takich osób osobiście .... i raczej nie marzę o tym by poznać - dom buduję taki jaki mi się podoba i wg technologi jaka mi się podoba - albo ktoś to zaakceptuje i zrozumie albo nie!
wolę budować domy wg określonych  Warszawa pogotowie kanalizacyjne  standardów i parametrów które będą dostępne dla każdego niż użerać się z luksusowymi klientami i budować im na zamówienie to co im się wymarzyło lub projektant/architekt/ konstruktor nawymyślał - to półkę pozostawiam Tobie! ktoś kogo stać na luksusowe produkty jak drogie auto, full perfect ogród, czy dom zlecony firmie od A do Z stać również na płacenie rachunków za utrzymanie tego domu - tu idee i cele się rozjeżdżają

wykop

Oczywiście bloczek 45cm to gruba przesada. Teraz już wiem. Ale jak już jest to nie będę płakał  Porównaj teraz szczelność takiego domu, łatwość jego postawienia samodzielnie z ociepleniem już w pakiecie i szybkość pracy, porządek na budowie, brak konieczności zakupu drewna do szalowania wieńca, nadproży, słupów, potem konieczności rozbiórki tychże, proste ściany, zdrowy kręgosłup itd. a okaże się że tak strasznie nie zaoszczędziłeś... U siebie murowałem z bk wewnętrzne nośne bo tak było w projekcie przez nieuwagę i wiem że drugi raz bym tego błędu nie popełnił a kierbud nie chciał na własną rękę zmieniać decyzji konstruktora... Na końcu okaże się że jesteś do przodu dosłownie kilka tys. i urobiłeś się jak wół a ja miałem wakacje ze styropianowym LEGO gdyby tak działka pozostała to zgoda - ale dobrze wiesz że dzięki drenażowi można ten terem wysuszyć na wiór
prosty przykład - gdy wykopałem otwór na płytę dla Arizony w 1 rogu stała woda i miałem bardzo duże problemy z wykonaniem tak podmudowy i zagęszczeniem jej
dziś pod domem i wokół domu jest sucho jak pieprz!
tylko teraz o czym piszesz? o tym że gdzieniegdzie sciana fundamentowa będzie szersza bo beton rozepchał szalunki ?
o tym ze z 1 filarem się machnąłem i przez to ściana fundamentowa w jednym miejscu jest trochę potężniejsza?
czy o tym że na wykonanie izolacji fundamentów zużyję nieco więcej pianki ale to i tak finalnie nie oznacza pogorszenia jakości - wręcz przeciwnie wszystko co robię jest ukierunkowane na jak najlepszy efekt w kontekście ceny do jakości
w przypadku ZX35 bez problemu odprowadzałem wodę z wykopu pod ławy do pobliskiego wykopanego dołu - a z niego nadmiar wody do pobliskiego rowu - to oznacza ze drenaż całej działki bez problemu będzie poniżej ław fundamentowych i będzie bardzo dobrze spełniał swoje zadanie i odprowadzał ewentualną wilgoć do rowu melioracyjnego

wymiar

ławy miały ok +3/-3 cm różnicy poziomu , płyty były ustawiane na kostkach brukowych lub z na gruzie pochodzącym z rozwalonej posadzki chyba to był jakiś gres o grubości 1,5-2 cm - świetnie się sprawdzał
przed 13 było już wszystko wylane - w 2 miejscach płyty rozeszły się - bo za mało daliśmy elementów łączących i w tych miejscach nie wzocniliśmy dodatkowo rurami , 1 miejsce spęczniało podczas wibrowania - chyba spinka poluzowała się , podczas wibrowania w 1 miejscu też beton wypchał się dołem
o 11:30 - tj z godzinnym poślizgiem dojechała 1 grusza z pompą ale ponad 1 m i gdzie niegdzie wysadzenia + 1 filar niecoszerszy bo w lawach nam zle wyszedl - ale to bedzie w ziemi i zaizolowane wiec bez wiekszyego znaczenia Może 3 dom zbuduje, bo się mniej narobi, mam parę asów aby się tak nie bawić.
Mam hipotetycznie gdzie budować od podstaw, tylko też będzie wesoło przy remonto budowie.
Ja stawiam na klasykę, deskowanie już mam obmyślone na fundamenty, teraz tylko szczegóły czysto techniczne.
Zrobię z desek, z prostego powodu, zostanie faktura słoi na betonie, nie będę przecież w piwnicy robił jaj i jakieś zabawy
w tynkNie rozumiem tego zachwytu kształtkami. Przy cenie ~100zł/m2 same kształtki wyszłyby tu 6 tyś. Do tego betonu za 1,5 zł, czyli 7500zł. W tej cenie jest 17m3 betonu, Akro, mazidło i 15m3 styropianu, co pozwoli ocieplić te fundamenty warstwą 12,5cm z obydwu stron. Współczynnik U wyjdzie ~0,15W/m2*K, czyli dwa razy lepiej niż z tymi kształtkami (U=0,28 ).
Można oczywiście liczyć kasę za robotę, ale jeśli ktoś buduje się sam, to oszczędność około 2 tyś złotych na samych ścianach fundamentowych jest chyba warta rozważenia.
no i podlewac nie trzeba
jesli stan zdrowia mi pozwoli w sobote rozbieramy i czyscimy a w poniedzialek odwozimy (2x 3h*50 zł = 300 zł + 50 wibrator) to wszystkie dodatkowe koszty - blach nie liczylem ile zostało - ale bardzo malo poszlo

dziś po usztywnieniu konstrukcji nabrałęm do niej przekonania - popelnione bledy wynikały z pracy 1x z takim ustrojstwem - 2x takiego bledu bym nie popelnil
zachwytu nad kształtkami nie rozumie nikt kto ich nie użył choć raz ! Gwarantuję Ci że jakbyś postawił z tego dom to nikt by cie nie zmusił żadną siłą do użycia innego materiały przy następnej budowie

Przy krzywiźnie jaką otrzymujesz po akro nie ma szans na dobre ocieplenie fundamentu. Konrad już się przekonał że do prostych ścian brakuje mu bardzo dużo. Weż to teraz ociepl jak sztuka nakazuje. Sztuka jednak nakazuje zrobienie w takim przypadku "sztuki"  A przy takim poziomie wód gruntowych fundament będzie stał w wodzie więc pomiędzy ścianą fundamentową a jej ociepleniem będzie co? Woda  Zgadzam się ze pod względem kosztów wyjdzie go taniej. Pod względem jakości - nigdy w życiu. Ja mam trochę inne podejście. Sobie to może przeżyłbym jakąś Warszawa usuwanie awarii kanalizacji  niewielką fuszerkę ale komuś.... Tym bardziej jeśli nie miałaby to być ostatnia taka inwestycja. W dzisiejszych czasach klient nie zawsze szuka po kryterium najniższa cena. Klientów na dobra/produkty lepszej jakości a nawet luksusowe jest bardzo dużo -nawet w takiej mieścinie jak nasza... Wiem coś o tym bo na to co ja sprzedaje klientów nie brakuje a produkt/usługa do najtańszych nie należy a już na pewno da się bez nich żyć  Im prędzej postawisz na jakość wykonania tym prędzej dojdziesz do klientów gotowych zapłacić nawet sporo więcej byle mieć naprawdę dobry produkt... A domu nie kupuje się co drugi dzień...
ja wybudowałem 1. kompletny, licząc od pierwszej kreski w projekcie do założenia elektrozamka z furtce. oczywiście z pomocą innych bo sam każdej cegły nie kładłem. no i jeszcze parę, przy których brałem udział w mniejszym stopniu. + jakieś budownictwo na politechnice i coś tam w biurze przy projektach (nie domków ale wiem co to zginanie)
nie ma czegoś takiego jak najnowsze trendy. jest wytrzymałość materiałów .
naprawdę próbuję Ci pomóc, przeczytaj co napisałem o zbrojeniu a nie skupiasz się na małym żarcie. jak będziesz miał pytania o konstrukcje  w rozmiarach na scianie 7-10 m potrafilo "ubywac" 5 cm - dlatego z projektu w ciemno robic nie mozna - trzeba konrtolowac wymiar poszczegolnych scian na bierzaco - tj dojrzdzajac do konca sprawdzic ile dolozyc - mi sie zdazylo kilka razy np zamiast 40 cm plyty wstawiac 35 - a sumaryczny rozmiar scian sie zgadzal - plyty nie sa rowne = lasze to 2mm kazda - i robi sie dodatkowy wymiarGdybym dostał za darmo, to tak. Ściana zrobiona z tego cuda ma U=0,1 (dla bloczka 45cm) i kosztuje 184zł netto za m2 (niechby 200 zł brutto). Do tego betonu za 25zł (brutto) i stali za 7,50zł (brutto). Razem wychodzi 232,50zł za m2 ocieplonej ściany - pod tynkowanie zewnętrzne i wewnętrzne.
Budując z BK płaciłem 44zł za m2, plus 5zł za zaprawę. Do tego 30cm styropianu w cenie 45zł, kołki (niechby 5zł) i klej w piance (3,50zł). Razem 102,50zł/m2, czyli taniej o 130zł na każdym metrze.
Do ocieplenia mam jakieś 190m2 ścian, więc wynika z tego, że musiałbym dopłacić 24700zł, żeby dom wybudować z tego cudownego materiału.

Druga wersja to cienki bloczek i klasyczne ocieplenie. Taki bloczek kosztuje 89zł netto (przyjmuję 96zł brutto), plus beton za 25zł i stal za 7,50. Razem 128,50. To znów drożej o około 80zł na każdym metrze, więc wyszłoby mnie drożej o 15 tyś na ścianach.

Nie chcę tu nikogo deprymować, ale za tą różnicę mogę wynająć ekipę, która wymuruje taki dom od fundamentów pod sam dach. Nie miałem w ręku tych bloczków i może są świetne, ale cenowo się nie sprawdzają w żaden sposób.