czwartek, 13 kwietnia 2017

dyspzycja

40cm to mało .Wszak pod domem w marcu jest 9-10oC A na dachu w bezchmurny dzień,temp. nieboskłonu to -50/60oC ( zamarzanie przedniej szyby w samochodzie).40cm,jest absurdem i to niebezpiecznym zwłaszcza,że TB poleca EPS.Namożna głosić nawet niebezpieczne teorie.
No tak ale to teorie. Nie należy w nie do końca wierzyć.Moje ściany fundamentowe z ociepleniem kosztowały ~90zł/m2 na gotowo z ociepleniem 20cm.ale to też dlatego że rów został zasypany w celu obsypania płyt akro dołem - rano udrożniliśmy przepływ i znaczna część po zewnętrznej odpłynęła do pobliskiego dołka , nieco gorzej sytuacja wygląda od wewnątrz - ale jest szansa że przez przepusty część wygonię No i kanalizacja. To się robi raczej po zasypaniu, bo łatwiej zagęszczarką jeździć. Potem wybierzesz tylko płytkie rówki, albo zrobisz w warstwie izolacji podłogi jak ja. Tylko zrób wyprowadzenie przez ścianę.wszystko popsuł pan kierowca który przyjechał po płyty
w tym miejscu trzeba zaznaczyć że betoniarnia dysponuje autem wyposażonym w HDS - niestety podobno niesprawnym - właściciel nie naprawia go ... bo po co , on przecież płyt nie dźwiga !

kierowca który wczoraj przyjechał (inny niż ten co przywoził płyty) stanął na środku drogi co spowodowało że musieliśmy pokonywać dodatkowe metry z noszeniem ciężkich , poproszony by choć trochę wjechał na nasz mostek (który jest utwardzony !) odmówił twierdząc że nie będzie ryzykował zakopania się - rozumiem w dalszej części wjazdu gdzie nie był on utwardzony po opadach zrobiło się grząsko - ale nie na mostku i kolejnych 2-3 m za mostkiem
stwierdziłem - no tak Panu jest wszystko jedno bo nie Pan będzie nosił i ładował to na auto - ten w bardzo niemiły i kulturalny sposób zaczął mnie wyzywać i mówić "no tak jeszcze mam za Pana to załadować etc"

wbrew utrudnieniom załadunek poszedł nam bardzo sprawnie i pojechaliśmy do Mielca na rozładunek
na sam koniec rozładunku na aucie zostały lasze (350), zapinki w 2 wiaderkach (1000 szt) oraz 2 wiaderka uchwytów do rur - całość ważyła pewnie z 200 kg i miała trafić do magazynu odległego ok 100-150m - pracownik betoniarni (odpowiedzialny za wszystko co z Akro związane) mówi do nas ... "dałbym wam taczki ale są zajęte, więc chyba musicie to Panowie w rękach przenieść"... kolejne wk.... i stwierdzenie ze skoro jest to na aucie to jaki jest problem by podjechać pod magazyn - "wie Pan - Stary nie lubi jak się jeździ po placu z "pierdołami" , każe by klienci sami to sobie dźwigali ..."

na koniec wizyta w biurze - a tam znów kierowca - który poskarżył się na mnie Panią i zaczęła się znów głupia i niepotrzebna rozmowa
jedna z pań której do tej pory nie widziałem / nie znałem stanęła po stronie kierowcy
do tego na moją sugestię że tak duża betoniarnia powinna mieć sprawny HDS i mieć ofertę za np 100-150-200 zł z załadunkiem i rozładunkiem dla "wygodnych" klientów którzy wola zapłacić i nie dźwigać zrobiła ze mnie idiotę twierdząc że inni bez problemu sobie ładują , rozładowują i nie narzekają a ja się czepiam jako pierwszy, jeden jedyny - wiec chyba jakiś jestem .....
podziękowałem za współprace , stwierdziłem że rano każdemu był polecał w ciemno współpracę z ich firmą - ale po dzisiejszych przejściach na koniec stwierdziłem, że dzięki temu Panu (kierowcy - jego kulturze osobistej i podejściu do mnie jako klienta dzięki któremu on ma prace) raczej mnie już tam nigdy nie zobaczą i na moje przychylne uwagi i rekomendacje nie mają co liczyć - kierowca stwierdził "..i dobrze - nikt tu za Panem nie będzie tęsknił"

sam pracuje w handlu i gdyby ktoś w naszej firmie tak powiedział do klienta (bez względu na to czy klient miał racje czy nie itd) to najprawdopodobniej straciłby pracę

ściany równiuteńkie - to co "krzywe" dla mnie mieści się w standardzie tej technologi - efekt lepszy niż oczekiwałem / niż się spodziewałem
Z tymi krzywiznami to tutaj mocno przesadzają. Widać bułę na jednym zdjęciu, ale to jest łatwo wyprowadzić i wcale z tym problemu nie ma. Klejenie styropianu na pionowo - pasy po długości (czyli właśnie w pionie) plus ze 2-3 placki na środku. Lepiej nie dawać poziomych pasów kleju, żeby ewentualna woda mogła łatwiej odpływać. Niektórzy tych lasz nie obcinają, tylko zaginają, ale to jakieś takie nieprofesjonalne.
do końca tygodnia piękna pogoda - to co obeschnie znów zaleje deszcz od niedzieli ....
ale chyba zdążę zrobić chociaż drenaż wewnątrz budynku , może też ułożę kanalizację , poobcinam blachy co by nie przeszkadzały w malowaniu i klejeniu styropianu , reszta musi poczekać do kwietnia tj GWC oraz drenaż po zewnętrznej montaż klimatyzacji białołęka
ściany zalane w środę w południe , 3 dni opadów, więc w sobotę nie ściągaliśmy szalunków , dopiero dziś , czyli po 5 dniach
Moje ściany nośne kosztowały ~74zł/m2 bez ocieplenia (bo nieopatrznie kupiłem strasznie drogie nadproża systemowe). Styropian U=0,11 kupiłem za 45zł/m2. Ocieplenia tego domu jeszcze nie zrobiłem (ale ocieplałem kilka domów i ceny znam), więc SZACUNKOWO ściana wyjdzie ~155zł/m2 z ociepleniem 30cm, a całościowy współczynnik U=0,094.

argument

znów - o jakiej fuszerce mówisz! każdy kto buduje czy to sam czy zlecając ekipą zewnętrznym nie ma bladego pojęcia "jakie jajo mu ekipa w ścianach zamurowała" , nie robię na pokaz, nie robię pod widzimi się klienta - robię tak jak uważam za słuszne - buduję tak jakbym sam miał tam zamieszkać - każdemu kto porwał się z budową w systemie gospodarczym lub poł gospodarczym zdarzyły się jakieś wpadki lub wtopy , wynikające z niewiedzy lub braku doświadczenia - gdyby takie osoby byłoby stać - zlecałyby budowanie domów do A do Z firmą budującym w 3 miesiące z klocków po 1 stawiam na jakość - buduję dom w oparciu o konkretne wyliczenia z OZC w które wierze i im ufam - bo najpierw przyjmuje założenia a później je realizuje Tak jak wspomniałeś takie domy buduje się na zamówienie choć znam ludzi którzy budują w grodzie Kraka 600m2 w ciemno na sprzedaż bo są niemal pewni że będzie na to klient. Będzie. nie chodzi mi natomiast o takie ekstremizmy. Miałem raczej na myśli to że idąc do sklepu raczej rzadko kupujesz produkt najtańszy czy najdrożeszy, a najczęściej ten ze sredniej półki cenowej. I jak już stwierdzisz że wybierasz spośród średniaków to wybór i tak padnie na trochę droższego średniaka  Tak jest z większością produktów jakie kupujemy. W ten sposób zwiększone nakłady na materiały spokojnie zwóróciłyby Ci się a i byłby dodatkowy argument przy sprzedaży.
po 2 produkt sam się obroni finalnym zapotrzebowaniem na ciepło/energię - co oznacza ze finalnie o fuszerce nie można mówić
po 3 jakość nie jest moim celem budowanie domów za 1,5 mil PLN o pow 300-400m2, nie znam takich osób osobiście .... i raczej nie marzę o tym by poznać - dom buduję taki jaki mi się podoba i wg technologi jaka mi się podoba - albo ktoś to zaakceptuje i zrozumie albo nie!
wolę budować domy wg określonych  Warszawa pogotowie kanalizacyjne  standardów i parametrów które będą dostępne dla każdego niż użerać się z luksusowymi klientami i budować im na zamówienie to co im się wymarzyło lub projektant/architekt/ konstruktor nawymyślał - to półkę pozostawiam Tobie! ktoś kogo stać na luksusowe produkty jak drogie auto, full perfect ogród, czy dom zlecony firmie od A do Z stać również na płacenie rachunków za utrzymanie tego domu - tu idee i cele się rozjeżdżają

wykop

Oczywiście bloczek 45cm to gruba przesada. Teraz już wiem. Ale jak już jest to nie będę płakał  Porównaj teraz szczelność takiego domu, łatwość jego postawienia samodzielnie z ociepleniem już w pakiecie i szybkość pracy, porządek na budowie, brak konieczności zakupu drewna do szalowania wieńca, nadproży, słupów, potem konieczności rozbiórki tychże, proste ściany, zdrowy kręgosłup itd. a okaże się że tak strasznie nie zaoszczędziłeś... U siebie murowałem z bk wewnętrzne nośne bo tak było w projekcie przez nieuwagę i wiem że drugi raz bym tego błędu nie popełnił a kierbud nie chciał na własną rękę zmieniać decyzji konstruktora... Na końcu okaże się że jesteś do przodu dosłownie kilka tys. i urobiłeś się jak wół a ja miałem wakacje ze styropianowym LEGO gdyby tak działka pozostała to zgoda - ale dobrze wiesz że dzięki drenażowi można ten terem wysuszyć na wiór
prosty przykład - gdy wykopałem otwór na płytę dla Arizony w 1 rogu stała woda i miałem bardzo duże problemy z wykonaniem tak podmudowy i zagęszczeniem jej
dziś pod domem i wokół domu jest sucho jak pieprz!
tylko teraz o czym piszesz? o tym że gdzieniegdzie sciana fundamentowa będzie szersza bo beton rozepchał szalunki ?
o tym ze z 1 filarem się machnąłem i przez to ściana fundamentowa w jednym miejscu jest trochę potężniejsza?
czy o tym że na wykonanie izolacji fundamentów zużyję nieco więcej pianki ale to i tak finalnie nie oznacza pogorszenia jakości - wręcz przeciwnie wszystko co robię jest ukierunkowane na jak najlepszy efekt w kontekście ceny do jakości
w przypadku ZX35 bez problemu odprowadzałem wodę z wykopu pod ławy do pobliskiego wykopanego dołu - a z niego nadmiar wody do pobliskiego rowu - to oznacza ze drenaż całej działki bez problemu będzie poniżej ław fundamentowych i będzie bardzo dobrze spełniał swoje zadanie i odprowadzał ewentualną wilgoć do rowu melioracyjnego

wymiar

ławy miały ok +3/-3 cm różnicy poziomu , płyty były ustawiane na kostkach brukowych lub z na gruzie pochodzącym z rozwalonej posadzki chyba to był jakiś gres o grubości 1,5-2 cm - świetnie się sprawdzał
przed 13 było już wszystko wylane - w 2 miejscach płyty rozeszły się - bo za mało daliśmy elementów łączących i w tych miejscach nie wzocniliśmy dodatkowo rurami , 1 miejsce spęczniało podczas wibrowania - chyba spinka poluzowała się , podczas wibrowania w 1 miejscu też beton wypchał się dołem
o 11:30 - tj z godzinnym poślizgiem dojechała 1 grusza z pompą ale ponad 1 m i gdzie niegdzie wysadzenia + 1 filar niecoszerszy bo w lawach nam zle wyszedl - ale to bedzie w ziemi i zaizolowane wiec bez wiekszyego znaczenia Może 3 dom zbuduje, bo się mniej narobi, mam parę asów aby się tak nie bawić.
Mam hipotetycznie gdzie budować od podstaw, tylko też będzie wesoło przy remonto budowie.
Ja stawiam na klasykę, deskowanie już mam obmyślone na fundamenty, teraz tylko szczegóły czysto techniczne.
Zrobię z desek, z prostego powodu, zostanie faktura słoi na betonie, nie będę przecież w piwnicy robił jaj i jakieś zabawy
w tynkNie rozumiem tego zachwytu kształtkami. Przy cenie ~100zł/m2 same kształtki wyszłyby tu 6 tyś. Do tego betonu za 1,5 zł, czyli 7500zł. W tej cenie jest 17m3 betonu, Akro, mazidło i 15m3 styropianu, co pozwoli ocieplić te fundamenty warstwą 12,5cm z obydwu stron. Współczynnik U wyjdzie ~0,15W/m2*K, czyli dwa razy lepiej niż z tymi kształtkami (U=0,28 ).
Można oczywiście liczyć kasę za robotę, ale jeśli ktoś buduje się sam, to oszczędność około 2 tyś złotych na samych ścianach fundamentowych jest chyba warta rozważenia.
no i podlewac nie trzeba
jesli stan zdrowia mi pozwoli w sobote rozbieramy i czyscimy a w poniedzialek odwozimy (2x 3h*50 zł = 300 zł + 50 wibrator) to wszystkie dodatkowe koszty - blach nie liczylem ile zostało - ale bardzo malo poszlo

dziś po usztywnieniu konstrukcji nabrałęm do niej przekonania - popelnione bledy wynikały z pracy 1x z takim ustrojstwem - 2x takiego bledu bym nie popelnil
zachwytu nad kształtkami nie rozumie nikt kto ich nie użył choć raz ! Gwarantuję Ci że jakbyś postawił z tego dom to nikt by cie nie zmusił żadną siłą do użycia innego materiały przy następnej budowie

Przy krzywiźnie jaką otrzymujesz po akro nie ma szans na dobre ocieplenie fundamentu. Konrad już się przekonał że do prostych ścian brakuje mu bardzo dużo. Weż to teraz ociepl jak sztuka nakazuje. Sztuka jednak nakazuje zrobienie w takim przypadku "sztuki"  A przy takim poziomie wód gruntowych fundament będzie stał w wodzie więc pomiędzy ścianą fundamentową a jej ociepleniem będzie co? Woda  Zgadzam się ze pod względem kosztów wyjdzie go taniej. Pod względem jakości - nigdy w życiu. Ja mam trochę inne podejście. Sobie to może przeżyłbym jakąś Warszawa usuwanie awarii kanalizacji  niewielką fuszerkę ale komuś.... Tym bardziej jeśli nie miałaby to być ostatnia taka inwestycja. W dzisiejszych czasach klient nie zawsze szuka po kryterium najniższa cena. Klientów na dobra/produkty lepszej jakości a nawet luksusowe jest bardzo dużo -nawet w takiej mieścinie jak nasza... Wiem coś o tym bo na to co ja sprzedaje klientów nie brakuje a produkt/usługa do najtańszych nie należy a już na pewno da się bez nich żyć  Im prędzej postawisz na jakość wykonania tym prędzej dojdziesz do klientów gotowych zapłacić nawet sporo więcej byle mieć naprawdę dobry produkt... A domu nie kupuje się co drugi dzień...
ja wybudowałem 1. kompletny, licząc od pierwszej kreski w projekcie do założenia elektrozamka z furtce. oczywiście z pomocą innych bo sam każdej cegły nie kładłem. no i jeszcze parę, przy których brałem udział w mniejszym stopniu. + jakieś budownictwo na politechnice i coś tam w biurze przy projektach (nie domków ale wiem co to zginanie)
nie ma czegoś takiego jak najnowsze trendy. jest wytrzymałość materiałów .
naprawdę próbuję Ci pomóc, przeczytaj co napisałem o zbrojeniu a nie skupiasz się na małym żarcie. jak będziesz miał pytania o konstrukcje  w rozmiarach na scianie 7-10 m potrafilo "ubywac" 5 cm - dlatego z projektu w ciemno robic nie mozna - trzeba konrtolowac wymiar poszczegolnych scian na bierzaco - tj dojrzdzajac do konca sprawdzic ile dolozyc - mi sie zdazylo kilka razy np zamiast 40 cm plyty wstawiac 35 - a sumaryczny rozmiar scian sie zgadzal - plyty nie sa rowne = lasze to 2mm kazda - i robi sie dodatkowy wymiarGdybym dostał za darmo, to tak. Ściana zrobiona z tego cuda ma U=0,1 (dla bloczka 45cm) i kosztuje 184zł netto za m2 (niechby 200 zł brutto). Do tego betonu za 25zł (brutto) i stali za 7,50zł (brutto). Razem wychodzi 232,50zł za m2 ocieplonej ściany - pod tynkowanie zewnętrzne i wewnętrzne.
Budując z BK płaciłem 44zł za m2, plus 5zł za zaprawę. Do tego 30cm styropianu w cenie 45zł, kołki (niechby 5zł) i klej w piance (3,50zł). Razem 102,50zł/m2, czyli taniej o 130zł na każdym metrze.
Do ocieplenia mam jakieś 190m2 ścian, więc wynika z tego, że musiałbym dopłacić 24700zł, żeby dom wybudować z tego cudownego materiału.

Druga wersja to cienki bloczek i klasyczne ocieplenie. Taki bloczek kosztuje 89zł netto (przyjmuję 96zł brutto), plus beton za 25zł i stal za 7,50. Razem 128,50. To znów drożej o około 80zł na każdym metrze, więc wyszłoby mnie drożej o 15 tyś na ścianach.

Nie chcę tu nikogo deprymować, ale za tą różnicę mogę wynająć ekipę, która wymuruje taki dom od fundamentów pod sam dach. Nie miałem w ręku tych bloczków i może są świetne, ale cenowo się nie sprawdzają w żaden sposób.

kierownik

jeszcze nad rurami do GWC mysle .... co do samej powierzchni rur to wiem ze kilka miejszych bedzie lepszym rozwiazaniem niz 1 160 ktora jest droga ! pytanie tylko co z przeplywem - czy requ z jakimis tam silnikami i kruszcami 160/200 uciagnie 3/4 75mm ... tak wiem .. fizyka z podstawowki sie klania ... kto podrzuci wzory  dlaczego poprawiasz kierownika? on jest polonistą a Ty budowlańcem?
nie wiem czy dobrze rozumiem i ta ściana stoi na zbrojonej ławie żelbetowej i nie będzie podparta (na siły poziome) żadnymi ścianami? jeśli tak to każda trójkątna belka jest bez sensu bo 1 pręt będzie w okolicy osi obojętnej przekroju. żeby to złapać górą gdzie jest najbardziej podatne na siły poziome najlepiej zrobić belkę prostokątną z 4 prętów. nie na darmo łapie się takim wieńcem ściany fundamentowe.
nie bardzo rozumiem tą "belkę po całości" - w kierunku pionowym pracuje cały przekrój wysokości metra czy półtora, ile tam masz. to jest ogromna nośność jakby dać nawet 2 pręty górą i 2 dołem.
żeby Ci rura od przepustu nie spadła przy zalewaniu to możesz ją po prostu nałożyć na lasze i dla pewności jak Przemek podpowiada napchać do niej czegokolwiek. możesz podać ile to będzie. dlaczego uważasz, że założyłem 1 nitkę? żeby tak było to dla przepływu 150m3/h byłoby jakieś 10m/s - 38Pa/mb. chyba, że bazuję na złych tablicach, ściągałem z netu. albo źle coś odczytuję. jak napisałem, specem nie jestem, chętnie się doszkolęo nie jedne takie fundamenty widział. Nie chcę negować niczyich kompetencji, ale mi mój kazał dwa pręty fi 12 POŁOŻYĆ na górnych laszach, a w narożnikach dać zagięte pręty i związać razem, żeby był zakład ~75cm. Radził przywiązać drutem co 2-3 metry do lasz, żeby się to nie rozeszło przy zalewaniu. TYLE!kierownik jest od tego by pilnowac tego co jest w projekcie budowlanym i by wszystko było zgodnie z przepisami i tzw sztukapo 2 dniach na świeżym powietrzu w ilości 12h/dobę organizm zastrajkował
w nocy najpierw dreszcze i zimno, później napady gorąca , ból gardła, katar w najcięższej postaci

jednak słowo się rzekło i nie było wyproś - 5:35 na nogach , od 6 praca
na początek rury i klamry do wzmocnienia konstrukcji z płyt Akro - bardzo przyjemne zadanie w porównaniu do wzmagań z 2 ostatnich dni
ok 6 rano wysłałem SMSa do  (jego ekipa wykańczała mi Arizone) że potrzebuję 1 osoby do pomocy na dziś
o 7:30 pojechaliśmy na skład budowlany po 11 prętów fi 12 = 132 m - brakło ok 2 m na zakładkę w 1 miejscu ale miałem pręt fi 16 jeszcze z ław fundamentowych - wiec jak znalazł wpasował się w to miejsce
zbrojenie zgodnie z zaleceniem kierownika budowy umiejscowione ok 10 cm pod powierzchnią - pierwotnie myślałem że będzie głębiej
więc całość musieliśmy podwiesić
wiec kierownik budowy nie jest ani budowlancem ani polonista
ja tez polonista nie jestem - a poniewaz robie za ekipe budowlana moge sie nazwac "budowlancem"
do tego 1 dom juz mam za soba - a TY ile???
eśli chce się mieć idealnie szczelny beton, potrzeba by było zbroić siatką o oczkach 20x20cm całe ściany fu .. i robić wieńce .. wyszło by ..
gdzie jest moja płyta. Przeważnie zbrojenie samej ławy i zrobienie wieńca na końcu ściany fu, wystarczy z nawiązką.
Niestety nie zapewni szczelności betonu, ze względu na zarysowanie od skurczu, beton jest częściowo krępowany przez ściany poprzeczne.
Wypadało by dać zbrojenie rozproszone, klasę betonu C30/37 to w tedy można mówić .. że po makijażu z czernidła będzie wiekuiście szczelne.
do nośności nie potrzeba nic więcej jak zbrojonej ławy.
cytuje jego odpowiedz "zwyczajowo zroji sie 2 pretami obwodowo, ale najnowsze "trendy" sa takie by dołem zrobić pełne zbrojenie 4 prety + strzemiona" - wiec to tylko była jego sugestia - na zasadzie chcesz miec super/hiper etc i masz za duzo kazy - zrob tak ....
Mam sąsiada, który się buduje. U niego ekipa robiła fundamenty w Akro i robili tak samo - dwa pręty na górę. U znajomego kilkanaście lat temu było to samo. Może to kwestia lepszego podłoża, ale nie masz o co się martwić.
Jaką studnię będziesz robił ?? Bo chyba nie szpilkę? Zostaw sobie jeszcze jeden dodatkowy przepust na ogród żeby nie robić kraniku na elewacji i ewentualnie prąd żeby zrobić oświetlenie na ogrodzie.
co do  .... cena betonu to nie wszystko - na tel inna betoniarnia dala mi 3 zl taniej (tylko 10 zl drozej iz w KLB na miejscu , ale Ci nie maja plyt) ale dowoza plyty klimatyzowanie biur   z HDSem - a nie jakims tam autem ktore recznie sam musze zaladowac i rozladowac .... jeszcze dopytam u nich jak to dokladnie wyglada .... ale skoro zaladunek i rozladunek to  najwiekszy "problem" to tu ide na latwizne

niedziela, 14 lutego 2016

test

e zdumieniem czytam wypowiedzi kierowców, jakoby to drzewa były winne wypadkom śmiertelnym na drogach. Niestety, moim panowie, to nie drzewa pędzą, przekraczaja prędkość, rozmawiaja przez komórke podczas jazdy, daja łapówkę za przymknięcie oka za przeglądzie samochodu. Kultura jazdy kierowców w naszym kraju jest skandaliczna, stan dróg i poboczy woła o pomstę do nieba, a za to wszystko obwinia się... drzewa. Dlaczego nie uliczne latarnie? Dlaczego nie znaki drogowe, kioski czy zakręty?"Tymczasem nieodpowiedzialne decyzje drogowców i władz samorządowych czynia nieodwracalne szkody w krajobrazie Mazur. "Mazury to najpiekniejsze terenu rekreacyjne, gdzie jeszcze zachowała się piekna i nieskazona przyroda. Kraina o nieprzecenionych walorach turystycznych. Głupota władz regionu sprawia, że Mazury ten walor utracą, ze stratą dla nas wszystkich. Będą mogły pociskać na gaz w swoich beemkach."I burmistrz z wójtem i innym dziadem zacierają brudne rączki, bo drewno się sprzeda i kaska będzie na nową furkę.""A oszalałe polaczki jak się zabijały na drogach tak będą się dalej zabijały. Tylko teraz to nie będzie "wina" drzewa, ale krętej drogi (wyprostować wariatom wszystkie drogi!), deszczu, wiatru, mgły, słońca, hałasu świerszczy w przydrożnym rowie, itd. itd.

drzewa przy drodze

Od 23 lat, od kiedy zamieszkałem w Kanadzie odwiedzam Mazury niemalże co roku, tak też się stało minionego lata. I choć dane mi było zwiedzić 34 kraje na obu półkulach Globu, to niezmiennie twierdzę, że pejzaż Mazur należy do niepowtarzalnych w swym uroku, zaś przydrożne drzewa są diamentami w jego koronie. Takiego zdania byli również moi kanadyjscy przyjaciele, z którymi w lipcu b.r. przejechałem ok. 1600 km. głównie po tamtejszych drogach. "Prawdziwy szok przeżyliśmy natomiast na odcinku pomiędzy Bisztynkiem a miejscowością Lutry, na którym kończono wycinkę drzew - faktycznie, jak pisze pani Podgórska, krajobraz jak po kataklizmie! Nie opuścił mnie jeszcze stan apoplekscji, kiedy piszę te słowa ( a pisałem ich wiele w tejże tonacji, między innymi do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie, nigdy nie room escape doczekawszy sie odpowiedzi) i wprost nie potrafię pojąć tych awersyjnych komentarzy na tym forum, jakże nieczułych na ten niezwykle dramatyczny alarm pani Dziennikarz. Obrzydliwe drzewa, złośliwie polujące na samochody i kierowców muszą zniknąć z naszych dróg. To przecież jawne zdziczenie kraju, który, jeśli te drzewa jeszcze bardziej się rozpanoszą, zamieni się w dżunglę. Dla nas i dla naszych samochodów miejsca braknie. Lasy przydrożne też trzeba przyciąć, odsunąć na wiele metrów od jezdni. Potwierdzi to każdy, kto choć raz widział TIRa wbitego na prostej drodze w las na 100-150 metrów. Pola też trzeba odsunąć. Ilu kierowców dachowało na jesiennej grudzie rozgniatając swoje pojazdy na placek. Ilu z nich uszło z tego z życiem? Jedyne rozwiązanie to asfaltowa droga od horyzontu pop horyzont.Pozwolę sobie więc zapytać zwolenników wycinania tych uroczych drzew podających zwykle jako powód utratę życia przez pewną liczbę isnień ludzkich; czy jest ona współmierna względem tej, która odnosi się do osób odchodzących przedwcześnie z polskiej Ziemi chociażby z powodu alkoholu i nikotyny? Postaram się room escape napisać grzecznie choć na usta cisną mi się dość niecenzuralne słowa. Moim zdaniem trzeba być totalnie zadufanym w sobie i krótkowzrocznym żeby stwierdzić, że drzewa zabijają kierowców. To nie drzewa są niebezpieczne, a debile którzy siadają za kierownicą - pijani, z zaciężką nogą, pozbawieni wyobra%u017Ani, to ich powinno się wyciąć piłą łąńcuchową. Ktoś tu napisał, że gdyby nie drzewo, to brat Otylii by przeżył, no tak, biorąc temat po najprostrzej linii oporu to ma rację, ale jak przyjżymy się temu uważnie to wychodzi na to że ten wypadek spowodowała Otylia a nie drzewo. Chciałbym żeby ktoś z osób popierających wycinkę napisał jakie są proporcje pomiędzy wypadkami losowymi (złapanie gumy, urwanie się koła itp.), a wypadkami zawinięcia się na drzewie osób które przekroczyły rozsądną prędkość, wracały z wiejskiej dyskoteki naprute jak świnie itp. Wybaczcie ale dla mnie sytuacja w której samochód wypada z zakrętu przy 150 km/h i ląduje na drzewie to nie wypadek ale samobójstwo. Wolę żeby elementem przeprowadzającym selekcję naturalną kretynów było drzewo a nie np. autokar wiozący dzieci do szkoły, drzewo o ile będzie dostatecznie grube przeżyje takie zderzenie, dzieci będą miały dużo mniejsze szanse."Najsmutniejsze jest to, że wycinki wcale nie mają na celu poprawy bezpieczeństwa, a wyszarpanie sporej kasy. Od jakiegoś czasu jest spory popyt na dobrej jakości drewno, a Lasy Państwowe nie mają zamiaru wprowadzać rabunkowej wycinki tylko z tego powodu, w wyniku czego ceny drewna są wysokie. Rosnące przy drogach kilkusetletnie dęby, buki, klony i inne, to wymarzony materiał dla tartaków.
Czy adherenci wycinania drzew biją z równą siłą na alarm również w tejże prawdziwie katastrofalnej rzeczywistości? Wycinka mazurskich drzew śmierdzi mi szczurem podobnie jak i wiele jeszcze innych realiów polskiej polityki wewnętrznej. "Runie jedyny w swym pięknie krajobraz przydrożnych mazurskich drzew, często ukazując w zamian jakże depresyjne realia tamtejszego ludzkiego bytowania, które to na pewno nie ulegnie poprawie, jeżeli wzrastać będzie liczba rozgoryczonych,choćby takich jak ja, turystów, którzy będą zmuszeni ze łzami w oczach oglądać Mazury na zdjęciach w czasie minionym zrobionych."P.S. Po wycięciu wszystkich drzew proponuję ruszyć na Jezioro %u015Aniardwy w celu jego osuszenia, bowiem często wzbierająca się na nim fala jest przyczyną przewracania się łodzi, kalectwa, a nierzadko też i śmierci.